Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziewczyna na if. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziewczyna na if. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2014

Moje suplementy diety: Gold-Vit A+E

Ostatni post z serii o moich suplementach, dziś opowiem Wam o Gold-Vit A+E czyli kapsułkach z których każda dziewczyna będzie zadowolona. Odsyłam Was również do poprzednich części tej serii: witaminy Centrum, witaminy Olimp, Omega 3-6-9 Trec.



Tematem tego posta będzie suplement diety firmy Olimp Labs o nazwie Gold- Vit A+E.



Opakowanie zawiera 30 kapsułek Flow Caps
Cena: 20-25 zł
Zalecane dzienne spożycie: 1 kapsułka po posiłku
Skład dla jednej kapsułki:


Kilka słów od producenta:


Suplement diety w postaci kapsułek Flow Caps, zawierający olej z wiesiołka standaryzowany na zawartość kwasu GLA, a także witaminy A i E oraz biotynę. 
Olej z wiesiołka pomaga w utrzymaniu zdrowej, elastycznej i delikatnej skóry.
Witamina A odgrywa rolę w procesie specjalizacji komórek oraz pomaga zachować zdrową skórę. 
Biotyna w postaci innowacyjnych peletek, pomaga zachować zdrową skórę i włosy. 
Witamina E jako naturalny przeciwutleniacz pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.
Preparat wytwarzany jest w innowacyjnej technologii Flow Caps Liquid Technology gwarantującej szybką absorpcję w organizmie oraz utrzymanie wysokiej jakości zastosowanych składników aktywnych. 


Jestem z tego produktu zadowolona i uważam, że jest godny uwagi. Często do niego wracam. Szczególnie ciekawa wydaję mi się forma kapsułek, która jest dość nietypowa. Używam go jako suplementu diety, ale również zdarza mi się znaleźć dla niego inne zastosowanie ale o tym napiszę Wam niebawem.

Anka

wtorek, 1 kwietnia 2014

Moje suplementy diety: kwasy Omega 3-6-9 firmy Trec

Kolejny, trzeci post z serii o moich suplementach diety. Dziś będzie o kwasach Omega. W poprzednich postach możecie przeczytać o: witaminach Centrum (klik!) i Vita-min multiple SPORT (klik!).


Nienasycone kwasy tłuszczowe, bo o nich będziemy dziś mówić, należy dostarczać do organizmu najlepiej naturalnymi drogami (jak wszystko), ja dziś napiszę Wam kilka słów o specyfiku, który zażywam by uzupełnić niedobory nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Preparat przeze mnie zażywany to Omega 3-6-9 firmy TREC

Opakowanie zawiera 120 kapsułek
Cena: ok. 30-35 zł
Dawkowanie: 3 kapsułki dziennie podczas lub bezpośrednio po posiłku, należy popić szklanką wody.

Skład:



Odpowiednie poziomy kwasów Omega:
  • działają pozytywnie na układ sercowo-naczyniowy;
  • poprawiają ukrwienie mózgu i usprawniają przesyłanie sygnałów nerwowych; 
  • zwiększają poziom serotoniny – neuroprzekaźnika wpływającego pozytywnie na samopoczucie; 
  • przywracają równowagę w zaburzeniach przemiany cholesterolu (obniżają poziom złego cholesterolu); 
  • sprzyjają likwidacji przewlekłych stanów zapalnych oraz towarzyszących im bólów; 
  • redukują dolegliwości chorób dróg oddechowych (m.in. w astmie); 
  • przyspieszają odnowę potreningową; 
  • poprawiają kondycję skóry i podobno mają zbawienny wpływ na zmarszczki.


Ja swoje kapsułki zażywam podczas ostatniego posiłku. Zauważyłam poprawę stanu skóry, włosów i paznokci :) Myślę że warto się przyjrzeć tego typu preparatom. Zamiennie z wyzej opisanym stosuje tran w kapsułkach. 

Anka

piątek, 14 marca 2014

Kalorie, makroskładniki, czyli coś co każdemu bez względu na rodzaj diety się przyda



Zacząć musimy od obliczenia zapotrzebowania kalorycznego, ja podam Wam dla kobiet na redukcji:

Swoją wagę mnożymy x 24 godziny = podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne (BMR)

BMR x 0,9 = poprawione BMR dla kobiet 

poprawiony BMR x współczynnik aktywności* = dzienne zapotrzebowanie kaloryczne

*współczynnik aktywności:
bardzo aktywny = 1.4 – 1.5 (Codzienne intensywne ćwiczenia + praca fizyczna przez większa cześć dnia)
aktywny = 1.3 1.4 (Codzienne intensywne ćwiczenia + praca ‘na nogach’)
średnio aktywny = 1.1 – 1.2 (Ćwiczenia 3 razy/tydzień + praca siedząca)
nisko aktywny = 1 (brak ćwiczeń + praca siedząca)


Kolejny krok to makroskładniki:

50% dziennego zapotrzebowania kalorycznego to kalorie z węglowodanów
30% dziennego zapotrzebowania kalorycznego to kalorie z białka
20% dziennego zapotrzebowania kalorycznego to kalorie tłuszczu

Jeśli zgodnie z powyższymi udziałami procentowymi obliczymy ilość kalorii przypadających na daną grupę możemy obliczyć jej gramaturę wiedząc, że:

1 g węglowodanów = 4 kcal
1 g białka = 4 kcal
1 g tłuszczu = 9 kcal

Żeby obliczenie było bardziej zrozumiałe, pokaże Wam jak się liczy na moim przykładzie. 


Moje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne:


90 x 24 godziny = 2160 (BMR)
2160 x 0,9= 1944 (BMR dla kobiet) 
1944 x 1,2* = 2333 dzienne zapotrzebowanie kaloryczne

Moje makroskładniki:

0,5 x 2333kcal= 1166,4 kcal z węglowodanów
0,3x 2333kcal= 699,84 kcal z białka
0,2x 2333kcal= 466,56 kcal z tłuszczu

Gramatura makroskładników:

Węglowodany:1166,4/4= 291,6 g ≈292 g
Białko:699,84/4=174,96 g≈ 175 g
Tłuszcz: 466,56/9= 51,84 g≈ 52 g


Mam nadzieję, że tekst jest pomocny i zrozumiały, w tworzeniu go bardzo pomógł mi  filmik WarszawskichKoksów (klik!)


Anka

poniedziałek, 3 marca 2014

Co to jest ten IF i dlaczego mi się podoba?

Jak wspominałam na początku przechodziłam wiele prób odchudzania w swoim życiu. Oprócz „diet cud” z Pani domu, South Beach próbowałam też redukcji wagi rodem z gazety kulturystycznej. Mój chłopak (tak, tak 90 kg ma chłopaka) wieczny niejadek interesuje się kulturystyką i jest fanem siłowni  (tak, tak a ja taka gruba) na wiecznej „masie”. Ułożył mi zbilansowaną dietę składającą się z 5 posiłków, z obliczonymi makroskładnikami i kalorycznością dopasowaną do moich gabarytów (bardzo podobnych wtedy do aktualnych). Dieta ta plus poranne bieganie, szybki marsz pozwoliły mi w dwa miesiące spaść 10 kg, ale była do dla mnie droga przez mękę. Wyobraźcie sobie dziewczynę z moją tuszą na uczelni  jedzącą co 3 godziny nowym posiłkiem w pojemniku próżniowym. Myślisz sobie nic tylko żre to dlatego tak wygląda. Nie było to dla mnie komfortowe, wstydziłam się i sprawiało to że coraz to bardziej przeszkadzała mi ta dieta mimo, że dawała efekty.

W październiku mój chłopak słysząc, że znów myślę o odchudzaniu podsunął mi artykuł w sieci o diecie IF. Patrzę okno żywieniowe ( nie trzeba jeść na uczelni, w pracy), mało posiłków, nie jest mega restrykcyjna, ludzie chwalą, że są efekty… dobra spróbuje.

Czas na kilka ważnych informacji:


IF czyli Intermittent fasting 
Intermittent fasting jest kontrowersyjnym sposobem żywienia, który ma swoich zwolenników i przeciwników. Odbiega od spożywania 5 małych posiłków w krótkich odstępach czasu. IF jest dietą, która nie ogranicza nas w tym co mamy jeść, ale kiedy mamy jeść. Są dwie zasady: trzeba przestrzegać czasu postu i okna jedzeniowego oraz dostarczać organizmowi odpowiednią ilość kalorii i makroskładników. Dieta ta może być stosowana przy redukcji jak i zwiększaniu masy ciała. Podobno w obu przypadkach daje świetne rezultaty. Ja jednak ze względu na to, że „masę” już zrobiłam skupię się na redukcyjnej stronie tej diety.

Okno jedzeniowe to czas, w którym spożywamy posiłki i staramy się dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość kalorii i makroskładników.

Post, głodówka (jak zwał tak zwał) , jak łatwo się domyśleć jest to czas, w którym osoba będaca na diecie nie spożywa żadnych posiłków ani słodzonych napojów, niczego co mogłoby powodować wyrzuty insuliny. W tym czasie dozwolone są herbaty, kawa, napoje light oraz oczywiście woda.

Można wyróżnić kilka wersji IF m.in.:

Leangains- sposób ten przeiwduje 16 godzin postu i 8 godzin okna jedzeniowego ( kobiety mogą zmienić wartości na 14/10).

Eat Stop Eat- to system 1 lub 2 dni w tygodniu, kiedy pościmy 24 godziny, w pozostałe dni jemy normalne posiłki.

Dla mnie IF to idealny sposób żywienia, dzięki tej diecie moje życie nie kręci się non stop wokół jedzenia i nie ma presji częstych posiłków. Dopasowuje okno żywieniowe tak jak mi jest wygodnie i komponuje posiłki wedle zapotrzebowania kalorycznego ale mimo wszystko staram się żeby były smaczne i bardziej zbliżone do "normalnego" jedzenia.
W IF'ie ważne jest by go dostosować do swojego rytmu pracy i dnia, by wszystko ładnie składało się w całość i „trzymanie diety” nie było dla nas uciążliwe.

W następnym poście pokażę Wam jak ładnie, szybko obliczyć sobie zapotrzebowanie kaloryczne i makroskładniki.

Anka