Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 marca 2014

Kalorie, makroskładniki, czyli coś co każdemu bez względu na rodzaj diety się przyda



Zacząć musimy od obliczenia zapotrzebowania kalorycznego, ja podam Wam dla kobiet na redukcji:

Swoją wagę mnożymy x 24 godziny = podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne (BMR)

BMR x 0,9 = poprawione BMR dla kobiet 

poprawiony BMR x współczynnik aktywności* = dzienne zapotrzebowanie kaloryczne

*współczynnik aktywności:
bardzo aktywny = 1.4 – 1.5 (Codzienne intensywne ćwiczenia + praca fizyczna przez większa cześć dnia)
aktywny = 1.3 1.4 (Codzienne intensywne ćwiczenia + praca ‘na nogach’)
średnio aktywny = 1.1 – 1.2 (Ćwiczenia 3 razy/tydzień + praca siedząca)
nisko aktywny = 1 (brak ćwiczeń + praca siedząca)


Kolejny krok to makroskładniki:

50% dziennego zapotrzebowania kalorycznego to kalorie z węglowodanów
30% dziennego zapotrzebowania kalorycznego to kalorie z białka
20% dziennego zapotrzebowania kalorycznego to kalorie tłuszczu

Jeśli zgodnie z powyższymi udziałami procentowymi obliczymy ilość kalorii przypadających na daną grupę możemy obliczyć jej gramaturę wiedząc, że:

1 g węglowodanów = 4 kcal
1 g białka = 4 kcal
1 g tłuszczu = 9 kcal

Żeby obliczenie było bardziej zrozumiałe, pokaże Wam jak się liczy na moim przykładzie. 


Moje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne:


90 x 24 godziny = 2160 (BMR)
2160 x 0,9= 1944 (BMR dla kobiet) 
1944 x 1,2* = 2333 dzienne zapotrzebowanie kaloryczne

Moje makroskładniki:

0,5 x 2333kcal= 1166,4 kcal z węglowodanów
0,3x 2333kcal= 699,84 kcal z białka
0,2x 2333kcal= 466,56 kcal z tłuszczu

Gramatura makroskładników:

Węglowodany:1166,4/4= 291,6 g ≈292 g
Białko:699,84/4=174,96 g≈ 175 g
Tłuszcz: 466,56/9= 51,84 g≈ 52 g


Mam nadzieję, że tekst jest pomocny i zrozumiały, w tworzeniu go bardzo pomógł mi  filmik WarszawskichKoksów (klik!)


Anka

poniedziałek, 3 marca 2014

Co to jest ten IF i dlaczego mi się podoba?

Jak wspominałam na początku przechodziłam wiele prób odchudzania w swoim życiu. Oprócz „diet cud” z Pani domu, South Beach próbowałam też redukcji wagi rodem z gazety kulturystycznej. Mój chłopak (tak, tak 90 kg ma chłopaka) wieczny niejadek interesuje się kulturystyką i jest fanem siłowni  (tak, tak a ja taka gruba) na wiecznej „masie”. Ułożył mi zbilansowaną dietę składającą się z 5 posiłków, z obliczonymi makroskładnikami i kalorycznością dopasowaną do moich gabarytów (bardzo podobnych wtedy do aktualnych). Dieta ta plus poranne bieganie, szybki marsz pozwoliły mi w dwa miesiące spaść 10 kg, ale była do dla mnie droga przez mękę. Wyobraźcie sobie dziewczynę z moją tuszą na uczelni  jedzącą co 3 godziny nowym posiłkiem w pojemniku próżniowym. Myślisz sobie nic tylko żre to dlatego tak wygląda. Nie było to dla mnie komfortowe, wstydziłam się i sprawiało to że coraz to bardziej przeszkadzała mi ta dieta mimo, że dawała efekty.

W październiku mój chłopak słysząc, że znów myślę o odchudzaniu podsunął mi artykuł w sieci o diecie IF. Patrzę okno żywieniowe ( nie trzeba jeść na uczelni, w pracy), mało posiłków, nie jest mega restrykcyjna, ludzie chwalą, że są efekty… dobra spróbuje.

Czas na kilka ważnych informacji:


IF czyli Intermittent fasting 
Intermittent fasting jest kontrowersyjnym sposobem żywienia, który ma swoich zwolenników i przeciwników. Odbiega od spożywania 5 małych posiłków w krótkich odstępach czasu. IF jest dietą, która nie ogranicza nas w tym co mamy jeść, ale kiedy mamy jeść. Są dwie zasady: trzeba przestrzegać czasu postu i okna jedzeniowego oraz dostarczać organizmowi odpowiednią ilość kalorii i makroskładników. Dieta ta może być stosowana przy redukcji jak i zwiększaniu masy ciała. Podobno w obu przypadkach daje świetne rezultaty. Ja jednak ze względu na to, że „masę” już zrobiłam skupię się na redukcyjnej stronie tej diety.

Okno jedzeniowe to czas, w którym spożywamy posiłki i staramy się dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość kalorii i makroskładników.

Post, głodówka (jak zwał tak zwał) , jak łatwo się domyśleć jest to czas, w którym osoba będaca na diecie nie spożywa żadnych posiłków ani słodzonych napojów, niczego co mogłoby powodować wyrzuty insuliny. W tym czasie dozwolone są herbaty, kawa, napoje light oraz oczywiście woda.

Można wyróżnić kilka wersji IF m.in.:

Leangains- sposób ten przeiwduje 16 godzin postu i 8 godzin okna jedzeniowego ( kobiety mogą zmienić wartości na 14/10).

Eat Stop Eat- to system 1 lub 2 dni w tygodniu, kiedy pościmy 24 godziny, w pozostałe dni jemy normalne posiłki.

Dla mnie IF to idealny sposób żywienia, dzięki tej diecie moje życie nie kręci się non stop wokół jedzenia i nie ma presji częstych posiłków. Dopasowuje okno żywieniowe tak jak mi jest wygodnie i komponuje posiłki wedle zapotrzebowania kalorycznego ale mimo wszystko staram się żeby były smaczne i bardziej zbliżone do "normalnego" jedzenia.
W IF'ie ważne jest by go dostosować do swojego rytmu pracy i dnia, by wszystko ładnie składało się w całość i „trzymanie diety” nie było dla nas uciążliwe.

W następnym poście pokażę Wam jak ładnie, szybko obliczyć sobie zapotrzebowanie kaloryczne i makroskładniki.

Anka

niedziela, 2 marca 2014

Czas na szczerość…


Dobra, dobra najchętniej sama uniknęłabym tego momentu, ale uważam go za niezbędny by ten blog był wiarygodny i całkowicie szczery.
Jestem Anka, chcę schudnąć i teraz przyszedł czas na moje dane, uprzedzam- jestem świadoma jak bardzo się zapuściłam i że to niedopuszczalne, i niezdrowe by 25 letnia dziewczyna doprowadziła swoje ciało do takie stanu. Bez wątpienia sama jestem sobie winna wiem, że czas najwyższy zrobić z tym coś raz na zawsze.


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: ok. 164 cm
Obecna waga: 90 kg
BMI: 33,5 ( otyłość I stopnia)
Idealna waga: 56 kg ( według kalkulatora w sieci)
Cel: 65 kg-  uważam, że taka waga byłaby jak najbardziej satysfakcjonująca dla mnie
Czas na osiągnięcie celu: nieograniczony


Jeśli już mam czyste sumienie, podzieliłam się z Wami moimi grzechami mogę spokojnie zacząć pisać tego bloga i relacjonować Wam przebieg mojego odchudzania.




Anka

Wstępniaczek

Moje życie charakteryzują niezmiennie dwie rzeczy: nadwaga i ciągła dieta. Od zawsze na diecie, z różnym skutkiem: raz lepszym raz gorszym, ale zawsze z efektem jo-jo. Tak, to kolejny, trzeci element mojego życia.
Będąc osobą zawsze bardziej okrągła niż „normalni” ludzie nigdy nie mogłam tego zaakceptować. Próbowałam walczyć i chwytałam się różnych diet, czasem udawało mi się zrzucić (nawet dwa razy) 10 kg, ale waga zawsze wracała na miejsce a czasem nawet była większa niż przed cudowną dietą.
Obecnie jako już stara, 25 letnia, baba z długą dietetyczną przeszłością jestem świadoma jaki jest powód powrotu wagi. Chyba wreszcie to rozgryzłam. Moje wyobrażenie o życiu po stracie 20-30 kg jest tak wyidealizowane, że gdy jestem w połowie drogi, uda mi się zrzucić te 10 kg rozglądam się wokół siebie i zderzam się z rzeczywistością. Okazuje się, że oprócz mnie i mojej łazienkowej wagi nikt nie widzi zmiany, świat nie leży na kolanach przede mną a oferty pracy same nie lądują w mojej skrzynce pocztowej. Nic nie jest tak jak sobie zaplanowałam, a miało być tak pięknie.
Tak było też ostatnim razem w październiku 2013. Przeszłam na sposób odżywiania IF i w ciągu 2 miesięcy spadło mi 9 kg, ale przy mojej wysokiej wadze efekt nie był taki jak się spodziewałam: nie było mi łatwiej znaleźć pracy, nikt nie zauważył efektów, mój chłopak za mną nie szalał ani nawet mój kot na mnie inaczej nie patrzył. Przyszły święta i poszło… potem styczeń minął na zadręczaniu się czemu świat mnie nie kocha skoro schudłam i tak przy paczce chipsów co wieczór przytyłam 6 kg. Na szczęście się obudziłam i jestem tutaj i teraz zaczynam od nowa, bez zbędnych oczekiwań i wyobrażeń. Chcę być po prostu zdrową 25-latką bez bólu kręgosłupa, za to z uśmiechem.
Dlatego, że IF bardzo mi odpowiadał swoją formą, działał na mnie i nie była to męcząca dieta postanowiłam wrócić do tego sposobu odżywiania i pokazać, że da się.

Planuje na blogu zamieszczać moje ewentualne postępy, refleksje związane z poszczególnymi etapami odchudzania, informacje o diecie IF i o mojej interpretacji tej diety, ćwiczenia, porady, przepisy fit na dania którymi się żywię, recenzje produktów, które polecam i pomogły mniej lub bardziej w zrzucaniu wagi, ale na pewno nie zabraknie też postów o życiu, babskiej gadaniny o kosmetykach i ciuchach. Na pewno nie będzie łatwo bo przede mną  długa droga, mam nadzieję że będziecie mi w niej towarzyszyć ;)




Anka