Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fit. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 marca 2014

ulubiony makaron, czyli moja kuchenna podstawa

Makaron, to podstawa mojej kuchni. Uwielbiam dania oparte na makaronie i są to najczęściej przeze mnie przygotowane potrawy. Szybkie i łatwe w przygotowaniu, bez problemu można je odgrzać i sposobów na makaron jest co nie miara, nawet tych fit. Przepisy na takie dania na pewno pojawią się na moim blogu, tymczasem chcę Wam przybliżyć trochę produkty których używam w kuchni i zacznę od mojego ulubionego makaronu.




Jest to makaron ekologiczny orkiszowy marki Auchan, można go znaleźć w sklepach Auchan na półkach ze zdrową i eko- żywnością.  W porównaniu do innych makaronów eko, ma przystępną cenę. Dostępny jest w dwóch kształtach, rurki i świderki i trzech rodzajach: orkiszowy, pszenny i żytni. 


Masa netto:
250 g

Wartości odżywcze w 100g produktu: 
Wartość energetyczna: 346 kcal
Białko: 14,80 g
Węglowodany: 63,30 g
Tłuszcz: 1,00 g

Skład produktu:
mąka orkiszowa typ 1850 ekologiczna, woda (produkt bez dodatku jaj i soli, bogaty w błonnik pokarmowy i mikroelementy)

Sposób przygotowania:
Do gotującej się osolonej wody ( 1l wody na 100g makaronu) wrzucać stopniowo makaron.
Gotować 5-6 min. na wolnym ogniu.

Produkt posiada PL-EKO-01 rolnictwo UE

Cena:
2,99 zł 

Producent: 
Przedsiębiorstwo wielobranżowe Miexer
ul. Nowodworska 6
21-100 Lubartów

Makaron jest bardzo smaczny i w dodatku zdrowy. świetnie komponuje się w daniach z kurczakiem czy tuńczykiem. Serdecznie polecam Wam wypróbowanie go jeśli w Waszym mieście jest Auchan.

Anka

niedziela, 2 marca 2014

Czas na szczerość…


Dobra, dobra najchętniej sama uniknęłabym tego momentu, ale uważam go za niezbędny by ten blog był wiarygodny i całkowicie szczery.
Jestem Anka, chcę schudnąć i teraz przyszedł czas na moje dane, uprzedzam- jestem świadoma jak bardzo się zapuściłam i że to niedopuszczalne, i niezdrowe by 25 letnia dziewczyna doprowadziła swoje ciało do takie stanu. Bez wątpienia sama jestem sobie winna wiem, że czas najwyższy zrobić z tym coś raz na zawsze.


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: ok. 164 cm
Obecna waga: 90 kg
BMI: 33,5 ( otyłość I stopnia)
Idealna waga: 56 kg ( według kalkulatora w sieci)
Cel: 65 kg-  uważam, że taka waga byłaby jak najbardziej satysfakcjonująca dla mnie
Czas na osiągnięcie celu: nieograniczony


Jeśli już mam czyste sumienie, podzieliłam się z Wami moimi grzechami mogę spokojnie zacząć pisać tego bloga i relacjonować Wam przebieg mojego odchudzania.




Anka

Wstępniaczek

Moje życie charakteryzują niezmiennie dwie rzeczy: nadwaga i ciągła dieta. Od zawsze na diecie, z różnym skutkiem: raz lepszym raz gorszym, ale zawsze z efektem jo-jo. Tak, to kolejny, trzeci element mojego życia.
Będąc osobą zawsze bardziej okrągła niż „normalni” ludzie nigdy nie mogłam tego zaakceptować. Próbowałam walczyć i chwytałam się różnych diet, czasem udawało mi się zrzucić (nawet dwa razy) 10 kg, ale waga zawsze wracała na miejsce a czasem nawet była większa niż przed cudowną dietą.
Obecnie jako już stara, 25 letnia, baba z długą dietetyczną przeszłością jestem świadoma jaki jest powód powrotu wagi. Chyba wreszcie to rozgryzłam. Moje wyobrażenie o życiu po stracie 20-30 kg jest tak wyidealizowane, że gdy jestem w połowie drogi, uda mi się zrzucić te 10 kg rozglądam się wokół siebie i zderzam się z rzeczywistością. Okazuje się, że oprócz mnie i mojej łazienkowej wagi nikt nie widzi zmiany, świat nie leży na kolanach przede mną a oferty pracy same nie lądują w mojej skrzynce pocztowej. Nic nie jest tak jak sobie zaplanowałam, a miało być tak pięknie.
Tak było też ostatnim razem w październiku 2013. Przeszłam na sposób odżywiania IF i w ciągu 2 miesięcy spadło mi 9 kg, ale przy mojej wysokiej wadze efekt nie był taki jak się spodziewałam: nie było mi łatwiej znaleźć pracy, nikt nie zauważył efektów, mój chłopak za mną nie szalał ani nawet mój kot na mnie inaczej nie patrzył. Przyszły święta i poszło… potem styczeń minął na zadręczaniu się czemu świat mnie nie kocha skoro schudłam i tak przy paczce chipsów co wieczór przytyłam 6 kg. Na szczęście się obudziłam i jestem tutaj i teraz zaczynam od nowa, bez zbędnych oczekiwań i wyobrażeń. Chcę być po prostu zdrową 25-latką bez bólu kręgosłupa, za to z uśmiechem.
Dlatego, że IF bardzo mi odpowiadał swoją formą, działał na mnie i nie była to męcząca dieta postanowiłam wrócić do tego sposobu odżywiania i pokazać, że da się.

Planuje na blogu zamieszczać moje ewentualne postępy, refleksje związane z poszczególnymi etapami odchudzania, informacje o diecie IF i o mojej interpretacji tej diety, ćwiczenia, porady, przepisy fit na dania którymi się żywię, recenzje produktów, które polecam i pomogły mniej lub bardziej w zrzucaniu wagi, ale na pewno nie zabraknie też postów o życiu, babskiej gadaniny o kosmetykach i ciuchach. Na pewno nie będzie łatwo bo przede mną  długa droga, mam nadzieję że będziecie mi w niej towarzyszyć ;)




Anka